Szkoła Podstawowa im. Szarych Szeregów

W CZYŻEWIE

 ZEBRANIA Z RODZICAMI 29 LISTOPADA O GODZ.16:00

Aktualności

03.10.2012

V Pielgrzymka SKC


Miłą niespodziankę sprawił wszystkim ks. Bp. Tadeusz Bronakowski, który mimo napiętego kalendarza zajęć w tym dniu znalazł czas, aby być z tymi, których rękami Kościół czyni miłosierdzie i jest czytelnym znakiem Prawdy i Miłości w tym zabieganym i zagmatwanym świecie. Po wstępnych informacjach ks. Andrzeja Mikuckiego, Dyrektora łomżyńskiej „Caritas” i z Bożym błogosławieństwem ks. Bp. Tadeusza zebrani ruszyli na trasę.

            Na szlaku pielgrzymim niczym dobry duch nie tylko od spraw ludzkiego serca, ale także technicznych obsługi aparatury nagłaśniającej przemieszczał się raz z przodu, to znów z tyłu grupy pielgrzymów neoprezbiter, ks. Łukasz Gołaszewski, nota bene wikariusz z punktu docelowego pielgrzymki – Płonki Kościelnej.

            Po dwóch krótkich odpoczynkach pielgrzymi dotarli do sanktuarium Sanktuarium Matki Boskiej Płonkowskiej - Królowej Młodzieży. Dzięki życzliwości Dyrekcji Zespołu Szkół w Płonce Kościelnej, szerokim otworem dla uczestników pielgrzymki stał budynek szkoły.

            W pół godziny od przybycia rozpoczęła się Msza św. na zakończenie pielgrzymiej drogi. Przewodniczący liturgii eucharystycznej ks. Dyrektor „Caritas” podkreślił bezcenną wartość dzieł miłosierdzia wskazując za razem na działalność w Szkolnych Kołach Caritas, jako na drogę do świętości. Jeszcze raz przyszły na pamięć słowa ks. kan. Czesława Małża: święty, to taki ktoś, kto przez siebie przepuszcza światło.  Co to znaczy wiedzą uczestnicy pielgrzymki, którzy jeszcze w sokólskiej Bazylice widzieli przelewające się promienie słoneczne przez okna witraży, na których oprócz aniołów widniały postacie świętych Kościoła.

            Na koniec wszyscy wzięli udział w agape. Szkolne boisko wypełniło się śpiewem oazowym i ….dymem smażonych kiełbasek. Wielkie uznanie dla organizatorów i gospodarzy miejsca, bo dzięki nim nikt głodny z pielgrzymki nie wracał, chociaż w drodze powrotnej, tak słyszano, niektórzy skandowali coś o …. „biedronce”, ale to już inna historia.

 

Zbigniew Krajewski